poniedziałek, 17 lutego 2020

Zakladka na luty

Zakladka na luty miała być do książki z humorem. 

Myślałam intensywnie i stwierdziłam, że żadnej śmiesznej książki w swoim dorosłym życiu nie przeczytałam.
Sięgnęłam więc pamięcią do dzieciństwa i coś wymyśliłam.
Czy ktoś z Was wie jak wygląda lew?
 Ta straszna bestia? 
Co ma wielkie oczy, kły i strasznie ryczy?
Ja Wam przypomnę.
I jak Wam się podoba? 
Moje dzieci śmieją się z tego Stefka. Ale sami często zachowują się dokładnie tak samo.
A w styczniowej zabawie z dziećmi dostaliśmy super odznakę za którą dziękujemy bardzo

Pozdrawiamy. 
🐀🦁🐭🦁🐁🦁🐀

14 komentarzy:

  1. Hehe rewelka Sylwio ! Zakładka bardzo mi sie podoba , bardzo!!! Brawo za wykonanie a Stefek, faktycznie czyta się go z uśmiechem :) miłego dzionka zycze !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Zakładkę już zabrała Gabrysia do swoich książek.

      Usuń
  2. Historia Stefka zabawna, zakładka myszorkowa fantastyczna!!! Polecam w wolnej chwili sięgnięcie po starsze książki Joanny Chmielewskiej lub współczesną pisarkę Karolinę Morawiecką.U pani Karoliny jest trochę mniej humoru za to bardziej smakowicie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie autorek. Zapisze sobie i wypożyczę. Tak się zastanawiałam właśnie jak to jest czytać śmieszną książkę. A tu będzie okazja już. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. ale fajna zakładka, wywołała uśmiech na mojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Zakladka taka zabawna jak i ta książeczka. Niby nic a cieszy.

      Usuń
  4. Mój młodszy synek się kiedyś uczył tego wierszyka na konkurs:-D Super myszor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierszyk kruciutki w sam raz na konkurs. Mi nic do głowy innego nie przyszło a chciałam bardzo zaliczyć luty. Dzięki Ewciu.

      Usuń
  5. Tak, historia "odważnego" Stefka jest zabawna. W dzieciństwie uwielbiałam ten wierszyk. Zakładka świetna:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiałam Stefka 😉
    Zakładka kapitalna !!! Bardzo oryginalna 🐀😊😉
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta zakładka jakoś sama tak wyszła. Ostatnio się okazało, że książeczkę o Stefku mamy nawet dwie.

      Usuń
  7. Pamiętam, że mój młodszy brat uwielbiał Stefka Burczymuchę, ja natomiast męczyłam rodziców o czytanie do snu "Króla Lwa". :D A myszka książkowa wyszła uroczo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znam to przywiązanie do jednej książki. Przy ciągłym czytaniu w końcu umie się ją na pamięć.
      Dzięki za odwiedziny.
      Pozdrawiamy.

      Usuń

Zaległości

 Hej, hej kochani. Cały czas udaje mi się coś tworzyć. Tu parę fotek zbiorczych, bo nie wiem kiedy znów otworzę bloga:)))  A tęskni mi się, ...