Odkąd się poznałyśmy z Agatą szukamy chwili żeby się spotkać.
Różnie to bywa raz nam się udaje a czasami nie rozmawiamy na żywo nawet parę miesięcy. Bo oczywiście SMS-y to u nas prawie codzienność. 🤯🥴🥰
Ostatnio jednak mamy okazję do spotkań w każdy poniedziałek z racji tego, że nasi synowie chodzą na grę w szachy i te 1,5h które trwają zajęcia przeczekujemy razem.
A żeby nie marnować czasu i spędzać go tylko na pogaduchach, Agata namówiła mnie na szydełko.
Oto moje pierwsze gwiazdki czy może raczej śnieżynki jakie powstały.
Była też pierwsza próba usztywnienia.
Chyba trochę krzywo jest gdzie nie gdzie
🧐😲
Muszę poszukać większego steropianu.
Widzę teraz, że nie wszystko będzie równo.