Dekoracje u Splocika trwają już od stycznia.
Ale ja dopiero teraz wystawiam pierwszą pracę która powstała dużo wcześniej,ale jest ozdobą domu.
Co prawda nie mojego,ale naszej blogowej koleżanki Agaty dla której powstała wyszyta metryczka ze wszystkimi członkami jej rodziny.
Do metryczki co jakiś czas doszywam kolejne maleństwo które się pojawia.
Tak też było w przypadku Andrzeja.
Tutaj zdjęcie metryczki jeszcze bez jego imienia
A tu już wyszyte imię wraz z datą urodzenia
I oprawione w ramkę
Zdjęcia różne, bo ciężko zrobić zdjęcie jak kiedy otoczenie odbija się w szybie.
Pozdrawiam gorąco.