Tym razem coś nowego i pewnie rzadko będzie u mnie widziane, ale czasami mam taką ochotę to sobie powyszywam.
Ostatni mój haft był prawie rok temu.
A teraz dziewczyny z Klubu Twórczych Mam
Zachęciły do wyszywania.
Spóźniłam się na pierwszą żabkę.
Ale Nadrabiam w tym poście.
Moje skromne początki wyglądały tak:
Nici dobierałam sobie z zapasów moich.
Wydawało się, że dużo krzyżyków
jeszcze przede mną.
Ale bardzo mi się podobają te kurczaki i chciałam chociaż parę wyszyć żeby na święta powstała z tego jakaś ozdoba.
Póki co są takie kurczaki :
Różne rzeczy stawały mi na drodze co powodowało to całe opóźnienie i póki co
Jest u mnie dopiero jeden kurczak
Pomysł na kartkę wzięłam z przepisu Uli
Biała baza, zielony wianek, błyszczące środki kwiatów, kokardka. I trzy warstwy.
Chyba wszystko jest, bo kartka wyszła, więc przepis wyśmienity.
Pozdrawiam gorąco.







