Kartka na ślub.

Teraz widzę, że coś krzywo mi się z tyłu wycięło. Czego nie widziałam wcześniej.
No cóż, tak właśnie wygląda praca ręczna.
Druga karteczka jest zrobiona na urodziny przesłodkiej Zosi.
Forma jest na aktualne wyzwanie Ewy
Drukarka odmówiła mi posłuszeństwa i zaczęła drukować same pasy czarno białe.
Więc musiałam się obejść bez niej.
Na szczęście moja córka kiedyś tak jak Zosia teraz lubiła Elze z krainy lodu.
Pozwoliła mi wziąć parę naklejek z malowanki i takim to oto sposobem powstała kartka wyklejanka. Trochę ją powycinałam i jest.
Napis na szczęście dało się wydrukować w innym kolorze. Nie wiedzieć czemu.
Ale chyba nawet pasuje bardziej niż czarny.
No i to by było tyle moich wypocin.
Wciąż pomysł na kartki mam zupełnie inny kiedy zaczynam robić. A powstaje zawsze zupełnie co innego. Bałagan jaki tworzę wokół siebie nauczył mnie być bardziej wyrozumiałą dla dzieci kiedy oni coś robią.
Nasze nauczanie domowe online wciąż trwa, ale przecież nie tylko u nas.
Wciąż uczymy się tego systemu.
Szkoda mi będzie stracić ten cały włożony trud w nasza wspólna pracę kiedy to będzie trzeba wrócić do szkoły.
Widzę, że relacje dziecięce poprawiły się od kiedy mogą liczyć tylko na siebie.
Przesyłam parę fotek z naszych prac domowych. W większości podwórkowych.
Pozdrawiamy Was.
I do zobaczenia nie wiem kiedy znów.
Może po majówce, a może nie.
Pa.
Ale ładne karteczka zrobiłaś.
OdpowiedzUsuńMam dokładnie to samo co Ty: pomysł na kartkę a jej efekt końcowy to dwie różne sprawy:)
Uściski.
Cieszę się, że nie tylko ja tak mam. Może kiedyś wyjdzie tak jak zamyśle. Pozdrawiam
UsuńŚwietne karteczki:-) Cieszę się bardzo, że inspirujesz się naszymi wcześniejszymi wyzwaniami.
OdpowiedzUsuńI rozwijasz swoje talenty :-) Ja też czasami efekt końcowy mam inny od oczekiwanego. Ale zawsze można kolejny raz spróbować zrobić kartkę według wcześniejszego planu.
Karteczki zaraz dołączę do galerii. Podziwiam dzieci, jak pięknie pracują i mamę, która uczy ich i prac domowych i ogrodowych :-) A bałaganu na biurku, to Ty jeszcze nie widziałaś ;-)
Dzięki Ewa. Przy ostatniej karteczce pisałam, że na ostatnią chwilę. A tu proszę, jeszcze dwie karteczki wyskoczyły. Dzięki Ci za inspiracje, pomoc i Twojego bloga.
UsuńA dzieciaki to zawsze przy nas się krzątają. Więc nawet nie ma obcji żeby zrobić coś bez nich. Pozdrawiamy gorąco.
U Ewuni w wyzywaniem z gięciem i cięciem biorę udział od początku i choć nie wszystkie formy mnie zachwyciły to i tak jestem zadowolona, że uczę się czegoś nowego. Twoje kartki świetne , super sobie poradziłaś. Dzieciaki słodziaki niesamowite i jak widać nie nudzą się wcale,
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Oj, na nudę nie narzekamy. Dobrze, że mamy podwórko i ogród to chociaż możemy do woli cieszyć się pogoda.
UsuńDzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam 🤩
Sylwio swietnie ze wracasz do starszych skladaczkow bo kartki w takiej "innej" formie sa wyjatkowe :) dziekujemy tez za Zosina karteczke, schowana na pamiatke :) uwielbiam patrzeć na Wasze pociechy, swietnie razem spędzają czas :)
OdpowiedzUsuńDzięki Agata.
UsuńJak oglądam Twojego bloga to mam wrażenie, że czasami nadajemy na tych samych falach. Hi